Obserwatorzy

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Ruch Chorzów po jesieni 2016/2017

Przed wami pierwsze podsumowanie klubu po rundzie jesiennej bieżącego sezonu. Pod lupę biorę Ruch Chorzów , klub niewątpliwie zasłużony dla polskiej piłki, jakby nie było jest to czternastokrotny mistrz Polski z tym, że ostatni tytuł zdobył on w sezonie 1988/1989. Jak odległe są to czasy może świadczyć fakt, że ligi wówczas spadałby zespoły takie jak Szombierki Bytom oraz Górnik Wałbrzych, a większości z was pewnie w tym czasie nie było na świecie. Jednak przez te kilkadziesiąt lat klubem szargają ciągle jakieś kłopoty sportowe oraz finansowe. Dziś klub ten ma kilkadziesiąt milionów długów, a także marne perspektywy w obliczu kilku następnych lat. Jedyna nadzieja w popularnym tam byłym selekcjonerze Waldemarze Fornaliku, który zawsze potrafił poukładać drużynę w spójną całość notując nierzadko wynik ponad stan.

Plus jesieni : niewątpliwie w chorzowskiej drużynie największym pozytywnym zaskoczeniem minionej rundy jest Jarosław Niezgoda. Młody napastnik wypożyczony z Legi Warszawa zdobył dla Ruchu 7 bramek, z czego często dawały one ważne punkty chorzowskiej ekipie jak w przypadku meczu z Wisłą Kraków w 20 kolejce gdzie jego bramka na 1-0 zapewniła czternastokrotnym mistrzom Polski  jakże ważne 3 punkty. Ostatnio były głosy, że Legia wobec straty Nikolica powinna przedwcześnie skrócić wypożyczenie Niezgody i wezwać go do Warszawy, jednak według mnie powinien on spokojnie dograć sezon w Ruchu, a następnie od nowego sezony walczyć o miejsce w składzie stołecznej ekipy. Z pewnością takie rozwiązanie ucieszyłoby też sympatyków drużyny ze Śląska.

Minus jesieni : dla mnie największym rozczarowaniem rundy w chorzowskiej drużynie jest Kamil Mazek. Młody skrzydłowy po obiecującym sezonie 2015/2016 w tej rundzie powinien pójść za ciosem, pokazać pełnie swojego potencjału. On z kolei popadł w marazm, zamiast błyskotliwego skrzydłowego obserwowaliśmy jeźdźca bez głowy który w 17 meczach Ekstraklasy  spędził na boisku ponad 1000 minut. W tym czasie zanotował on 0 goli oraz 0 asyst co jest kompromitującym wynikiem jak na skrzydłowego, o którym mówiło się w kontekście przejścia do warszawskiej Legi. Przed Mazkiem bardzo ważne pół roku w trakcie, którego albo powróci do formy, albo popadnie w całkowity marazm. Polska piłka widziała już takie przypadki niejednokrotnie, gdy po jednym błyskotliwym sezonie w następnym zawodnik był cieniem samego siebie i jechał wyłącznie na opinii "młodego zdolnego". Oby taki los nie spotkał Kamila czego serdecznie mu życzę, czasu coraz mniej ponieważ w tym roku stuknie mu już 23 rok życia. Najwyższa pora się obudzić panie Mazek !

Ogólne wrażenie : ciężko jest jednoznacznie oceniać Ruch po jesieni, ponieważ sportowo to ekipa z potencjałem na spokojne utrzymanie się. Jednak szefostwo klubu nie pomaga zawodnikom, przez co Komisja Ligi nałożyła na drużynę karę -4 punktów za nieuwzględnienie w dokumentacji licencyjnej udziału fundacji, która dodatkowo płaciła zawodnikom. Należy pamiętać, że i bez tego chorzowska ekipa miała problemy w wcześniejszych latach jeśli chodzi o licencje. Ogólnie drużyna w swoich szeregach ma obiecująco młodzież na czele z Lipskim, która wspierana jest przez weteranów (Surma) . Nadzieją dla chorzowskich kibiców jest to, że po raz kolejny Waldek King jak nazywają Fornalika w Chorzowie poukłada te klocki i ich ukochany zespół po raz kolejny wywinie się od degradacji. Biorąc pod uwagę poziom sportowy myślę, że tą drużynę na to stać, ponieważ pokazuje ona o wiele więcej jakości w grze niż jej bezpośredni konkurenci w walce o utrzymanie, o których będzie w kolejnych podsumowaniach.

Prognoza na wiosnę : jeśli będzie miał decydować czynnik wyłącznie sportowy Ruch Chorzów według mnie zajmie miejsce 10-12, bez szans na awans do grupy mistrzowskiej.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach :) Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz