Witam was w moim drugim już podsumowaniu dokonań kolejnego zespołu z naszej pięknej Ekstraklasy, dziś wezmę pod lupę Górnik Łęczna. Klubem tym przez minioną rundę trapiły problemy wszelakiej maści zaczynając od sportowych, a kończąc na trenerskich. Zespół prowadziło w sumie 3 szkoleniowców: Andrzej Rybarski prowadził zespól do 17 kolejki, Sławomir Nazaruk jako tymczasowy szkoleniowiec był trenerem przez 2 kolejki, a w ostatniej serii gier jako opiekun zespołu zadebiutował Franciszek Smuda. Rotacja na stołku trenera jasno wskazuje, że wyniki sportowe uzyskiwane przez górników nie były zadowalające bo jest to po 20 kolejkach 15 pozycja w tabeli z bilansem 4-6-10.
Plus jesieni : moim zdaniem jednym z najlepszych piłkarzy jesieni Górnika można uznać Bartosza Śpiączke, już tłumacze dlaczego.Według mnie jest on charakterologicznym odzwierciedleniem całej drużyny jaką zapewne chcieliby oglądać kibice. Ma on duże serducho do gry, zawsze walczy o każdy metr boiska, mimo że pewnego poziomu nie przeskoczy to dzięki cechom charakteru potrafi się utrzymać na niezłym poziomie Ekstraklasy. Wystąpił on w 18 meczach we wszystkich rozgrywkach , jednak tylko w 4(!!!) zagrał w podstawowym składzie, nie przeszkodziło mu to w zdobyciu 4 bramkach oraz przy 2 asystować kolegom. Jeśli jego koledzy byliby na tym samym poziomie ambicjo co Śpiączka wydaję mi się, że Górnik były o wiele wyżej w tabeli. Z tego powodu zatrudniono Franciszka Smudę, który warsztat może i ma na niskim poziomie ale motywować potrafi, co pokazał już nie raz w swojej przygodzie trenerskiej.
Minus jesieni : letnie transfery, żaden z pozyskanych zawodników w przerwie między sezonami nie pomógł drużynie. Vojo Ubiparip spędził na boisku 441 minut, co przełożyło się na 1 bramkę w Ekstraklasie, a jest on napastnikiem. Jeszcze gorzej pod tym względem prezentuje się prezentuje się defensywny pomocnik Dragomir Vukobratović , który wystąpił w 6 meczach, i nie zaprezentował w nich nic ciekawego. Nika Dzalamidze został sprowadzony w środku rundy z myślą o wzmocnieniu drużyny dopiero jesienią. Jedynie w miarę na przyszłość rokuje Javier Hernandez, zdobył on tylko 2 bramki jednak w porównaniu do Ubiparipa prezentował się o wiele lepiej. Oprócz tego solidnym wzmocnieniem okazał się stoper Gerson, problem w tym, że jest on tylko wypożyczony z Gdańska po to, żeby odbudował się po kontuzji, którą przeszedł. Tym większe wyzwanie czeka Franciszka Smudę na wiosnę.
Ogólne wrażenie : szału nie ma, drużyna gra nie na swoim stadionie, bo za taki nie można uznać obiekt w Lublinie, praktycznie każdy mecz jest dla nich wyjazdowym. Działacze powinni pójść po rozum do głowy i wrócić tam gdzie miejsce drużyny czyli do Łęcznej. Być może gdy łęcznianie wrócą do domu, przy pomocy Smudy wrócą do normalnej dyspozycji i będą w stanie powalczyć o utrzymanie.
Prognoza na wiosnę : moim okiem Górnik skończy sezon na miejscu 14-16 jest to dla mnie jeden z poważniejszych kandydatów do spadku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz