Obserwatorzy

sobota, 27 lutego 2016

Wzmocnienie last minute Legi Warszawa

W ostatnich kilkudziesięciu godzinach w polskich mediach gruchnęła wiadomość o nowym nabytku Legi Warszawa bułgarskim skrzydłowym Mihaile Aleksandrovie. Ten 26 letni były piłkarz mistrza Bułgarii Łudogorca Razgrad przyszedł do 10-krotnego mistrza Polski za około 120 tys. euro. Legia wygrała licytacje z białoruskim Dinamo Mińsk. Zastanawiająca jest sytuacja, w której znalazł się przez ostatnie pół roku w swoim klubie. Mianowicie w tym sezonie wystąpił on jedynie w 3 meczach ligowych swojej drużyny i to nie ze względu na formę sportową, a fakt że nie zgodził się na przedłużenie kontraktu który wygasa 30.06.2016. Warto zwrócić uwagę, że piłkarz ten grał w Lidze Mistrzów gdy jego zespół się tam zakwalifikował, rozegrał on pełne mecze m.in przeciwko Realowi Madryt.

Czy w takiej sytuacji można mówić o wzmocnieniu?
Według mnie jest to średniej klasy piłkarz, wystarczy popatrzeć na jego statystyki z poprzednich sezonów. W żadnym sezonie nie przekraczał on 5 goli i 3 asyst, a ma on już 26 lat. W wieku juniorskim był w Borussi Dortmund jednak tam się nie przebił i wrócił do ojczyzny. Biorąc pod uwagę wcześniejsze opcje transferowe Legi (Grosicki, Eduardo) Bułgar wypada na ich tle blado. W mojej opinii jest to piłkarz, który po prostu polskiej ligi nie zawojuje, nie jest on w rytmie meczowym, grał w słabszej lidze niż polska, bo taką jest bułgarska. Można dywagować czy grał w lepszej czy gorszej drużynie, ale w mojej opinii mimo wszystko mistrz Bułgarii jest lepszą drużyna niż wicemistrz Polski, przez chociażby awans do LM i niesamowite pieniądze dzięki grze w europejskiej elicie. Bardzo możliwą opcją podczas pobytu Aleksandrova w Polsce jest casus Trickovskiego. On miał nawet moim zdaniem lepsze CV od Bułgara, a w naszym kraju niczego nie zdziałał i w przerwie między rundami odszedł na Cypr.

Podsumowując Legia ściągnęła do siebie średniego formatu piłkarza, który zapewne był na szarym końcu piłkarzy, których Legia miała zamiar ściągnąć do klubu w przerwie zimowej, dlatego nikt nie będzie miał wobec niego dużych wymagań. Jednak dzięki temu może akurat pokaże on pełnie umiejętności i dojdzie do poziomu, którego wcześniej nie prezentował. O tym wszystkim dopiero się przekonamy. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz