Ekstraklasa ,a limity . Czy to coś zmieni?
Jak wiadomo od rundy wiosennej sezonu 2015/2016 w życie weszła ustawa mająca na celu regulacje liczby obcokrajowców spoza Unii Europejskiej biegających po naszych boiskach. W skrócie brzmi to tak:W trakcie rundy wiosennej na boisku jednej drużyny Ektraklasy może przebywać maksymalnie jednocześnie trzech piłkarzy spoza Unii Europejskiej, natomiast w kadrze zespołu może być ich więcej. Od następnego sezonu na boisku jednej drużyny jednocześnie będzie mogło być na boisku dwóch piłkarzy spoza Unii Europejskiej , a w niższych ligach tylko jeden piłkarz. Jak tłumaczą władze związkowe dzięki tej ustawie w lidze prezesi klubów maja chętniej stawiać na Polaków. Według mnie ta zmiana nie wywoła oczekiwanych efektów z kilku powodów :- kluby zamiast ściągać Latynosów, zaczną kupować jeszcze więcej Portugalczyków, Czechów, Słowaków itd.
- wymienione wyżej nacje "produkują" piłkarzy którzy chętniej przyjdą do polskiej ligi i są zwyczajnie tańsi niż nasi rodzimi , można to zauważyć na przykładzie Termalici Bruk-Bet Niecieczy gdzie zamiast polskich piłkarzy ściągnięto zagranicznych miedzy innymi ze względu na koszty zamiast Polaków ściągnięto : Ukraińca, Słowaka ,Słoweńca oraz Czarnogórca. Krzysztof Pilarz przyszedł wcześniej, nawet jeśli z tej listy odejmiemy graczy spoza UE wychodzi więcej ściągniętych obcokrajowców niż polaków. Przed runda jesienną było podobnie.
- przez wprowadzone restrykcje teoretycznie "popyt" na polaków ma wzrosnąć przez co cena ich kontraktów również i tu koło się zamyka.
Moim zdaniem regulacja na niewiele się zda , lepiej byłoby wprowadzić restrykcje dotyczące szkolenia młodych polskich piłkarzy. Dzięki temu kluby nie byłby zmuszone na sprowadzanie zagranicznych kopaczy, którzy rzadko podnoszą poziom bo miałyby pod dostatkiem swoich wychowanków którzy na pewno są tańsi w utrzymaniu a i oddadzą na boisku więcej serca za swój klub , w którym trenują od najmłodszych lat. Przy czym potrzebą jest pilnowanie klubów i egzekwowanie szkolenia , żeby nie było przy tym różnych przekrętów byleby ominąć przepisy jak jeszcze niedawno robiły Wisła Kraków lub Polonia Warszawa przez podpisywanie umów o szkolenie młodzieży z mniejszymi klubami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz